Kiełki to samo zdrowie i powinniśmy je jeść przez cały rok. Szczególnie polecane podczas choroby, rekonwalescencji, zmęczenia czy stresu.

O tym, że w kiełkach jest wszystko co najlepsze, i to w gigantycznych dawkach, przekonali się już 5 tysięcy lat temu Chińczycy.

Kiełki są skarbnicą witamin z grupy B, witaminy C (np. 1/2 szklanki kiełków lucerny zawiera jej tyle, co 6 szklanek soku pomarańczowego), D, E, K, PP oraz żelaza, fosforu, wapnia, magnezu, potasu, cynku, jodu, manganu, miedzi, litu, selenu. Dużo w nich beta-karotenu, wartościowego białka oraz kwasów tłuszczowych omega-3. Są bogate w błonnik (np. 3 łyżki stołowe kiełków pszenicy mają go więcej niż kromka ciemnego pieczywa pszennego). Na dodatek dostarczają niewiele kalorii ( 22 kcal w 100g) i nie mają właściwości wzdymających.


Właściwości kiełków:

  • chronią nas przed szkodliwym wpływem wolnych rodników i hamują tworzenie się ich w organizmie i unieszkodliwiają działanie tych, które wchłaniamy z otoczenia,

  • obniżają poziom złego cholesterolu,

  • zapobiegają miażdżycy i nowotworom,

  • regulują trawienie,

  • wzmacniają cerę, włosy, paznokcie, zęby oraz kości,

  • regenerują i odmładzają organizm,

  • poprawiają odporność,

  • uzupełniają niedobór witamin i minerałów.

Jednym zdaniem: zapewniają dobre samopoczucie i pozwalają odzyskać/ utrzymać dobrą formę.

Oto kilka rodzajów kiełków, na które warto zwrócić uwagę.

  1. Kiełki lucerny

  2. Kiełki rzodkiewki

  3. Kiełki fasoli mung

  4. Kiełki rzeżuchy

  5. Kiełki soi

  6. Kiełki zbóż: pszenicy, żyta, owsa, jęczmienia.

Kiełki jemy na surowo, ponieważ pod wpływem gotowania tracą wartości odżywcze.

Dodajemy je do kanapek, sałatek, zup, twarogu, jajecznicy, past kanapkowych, omletów i innych potraw.

Kiełki można kupić w sklepie – przed zakupem trzeba jednak sprawdzić czy są świeże, nie pleśnieją i nie mają stęchłego zapachu. Kupujemy tylko te, które są przechowywane w chłodni.

Najbezpieczniej jest wyhodować je samemu. Jest to bardzo proste, wystarczy zaopatrzyć się w kiełkownicę, nasiona i po 2-7 dniach (w zależności od gatunku) są gotowe do spożycia …

W mojej kuchni kiełki, obok natki pietruszki, odgrywają bardzo ważną rolę. Używamy ich prawie do wszystkiego, szczególnie w okresie jesienno-zimowym, kiedy sezon na świeże warzywa już dawno minął.

Zachęcam wszystkich do hodowania i spożywania tych malutkich wielkich roślinek, które z pewnością urozmaicą dietę.